od miejsca zamieszkania 40 minut samochodem jest takie ciekawe miejsce które nazywa się lamus zabrałam w sobotnie popołudnie Elwirę na babski-poszukiwaczy wypad :) nasze małżony zostały z dużymi dzieciakami i jednym małym szkodnikiem :)
my oddałyśmy się poszukiwaniom !!! miałyśmy za mało czasu ale i tak swoje polowanie uważam za owocne !!!
pokażę Wam co upolowałam
dwie maleńkie porcelanowe filiżaneczki


trzy porcelanowe mleczniki i jeden kryształowy
(za kryształem nie przepadam ale ten bardzo mi się spodobał)





jedno maleńkie serduszko - bardzo mi się spodobało, co prawda nie wiem do czego służyło ale ja je zawieszę na czerwonej wstążce i ... poczeka ......


dwie buteleczki ze starej aptecznej półki znajdą miejsce w łazience

była cała masa innych rzeczy które chętnie bym przygarnęła ale brak środków portfelowych mi na to nie pozwolił - ale za to co Wam pokazałam plus dwa szklane wazoniki i jeden w srebrnym kolorze świecznik zapłaciłam ??? 4 dyszki - proszę powiedzcie że to nie dużo?! kolejna wyprawa na pewno nastąpi i na pewno pokażę co znowu upoluję :)