niedziela, 20 października 2013

czy ktoś tu jeszcze zagląda?



tak sobie pomyślałam że czas skończyć z umartwianiem i smutasowaniem
bo to umartwianie się jest nikomu nie potrzebne,
ale jak to zrobić ?
to jest wyzwanie !!
kończy się październik, a gdzie był wrzesień?
dzieci rosną
mają się dobrze
potrafią podnieść ciśnienie
a jakże :)
i to wszytko jest takie nie do ogarnięcia
ale dam rade a co !!!

i dary jesieni się pojawiły
wyzbierane własnoręcznie :)





zaglądam do Was czytam, staram się pozostawić komentarz
ech ..
dobrze że tylko 2 miesiące i ten nie wypał się skończy

dobrego tygodnia Wam kochani życzę
m.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Travemunde ...











dawno mnie nie było , 
oj dawno,
zaglądam do Was,
ale nie mam
veny do pisania
a w wakacje
tyle było 
miłych spotkań

.....


może jak wrócę
i wróci na swój tor
czas 
przedszkolno - szkolny
to i ja popiszę?


całuski
M.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

zagmatwanie ...



nie umiem się poskładać nie wychodzi mi to
ani w domu ani w pracy a o blogu nie wspomnę
idzie to wszytko jak .....
nie wiem dlaczego myślałam,że moją cyfrą jest 13,
że rok 2013 to dopiero będzie - no i jest taki że niech już się skończy :(

w poszukiwaniu pracy trafił mi się urodzinowy wyjazd do Hamburga
nie spodziewałam się że to takie piekne miasto







pochodziłam, pooddychałam, popatrzyłam nie potrzebmnie wlazłam do sklepu DEPOT bo wyszłam chora :)
fajny to był dzień pojechaliśmy z dzieciakami, wesoło było w samochodzie , jakbyśmy jechali na wakacje ...... ech



w sobotę mój M skończył schody - kolejene :) mówi ze po pracy założy firmę układania schodów na zewnątrz nonononono :)
ja się bardzo cieszę bo już mniej piachu będzie wpadało do domku :) dobrze że kiedyś miałam jakieś tuje,
bo idelnie wkomponowały się sie przy schodach :)





ech ... niech zacznie się układać 
 bo schody wyszły cudnie :)
cudnego tygodznia 
niech słonko Wam i
dzień był cudowny

buziaczki M.

wtorek, 4 czerwca 2013

dla was wyróżenienia i serniczek na nie pogode .....

obiecałam w poprzednim poście że będzie to jutro ... trochę się przedłużyło to jutro, ale ten czas mało łaskawy jest dla mnie :(

blogi do liebster blog ... to 


pytania :) oto i one

samochód czy rower ?
czekolada czy ciastko?
sukienka czy spodnie ?
centrum handlowe czy rodzinny wypad na łąkę ?
piłka nożna czy pilates? (hihihihiih)
wino czy drink?
kuchnia na zamówienie czy obiad domowy?
lato czy zima?
kino czy teatr?
opera czy koncert?
.................  ...............................................



a na nie pogodę sernik

strasznie stary przepis ale ja go uwielbiam :)

1kg sera nie musi być z waiderka
6 jajek (białka ubić na sztywno)
1/2 palmy
6 łyżek kaszy mannej
11/2 szklanki drobnego cukry
olejek zapachowy
9 gr proszku do pieczenia

palmę z cukrem utrzeć dodać ser dalej ucierając a potem żółtka, kasza i na koniec ubite białka
do foremki wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tarta albo kaszą manna do piekarnika na 220 stopni - 55 minut ... lukier albo cukier puder ....
ale mi się samej smaka narobiło :)





życzę Wam żeby w końcu słonko się pojawiło 
bo jego ciągły brak nic dobrego nie niesie :(
M.

czwartek, 9 maja 2013

wyróżnienie,

nic nie piszę, nie mam po drodze, a to chora, a to wypadek nie duży ale stres okropny ...
a to ... a tamto ...
ale wyróżnienie to miła sprawa :)
bardzo bardzo dziękuję




i pytania na które odpowiadam z czystym sumieniem


1-Ulubiony kolor

nie jest jeden
lubię szarości, brązay, granaty, lubię czarny i biały i czerwony też :)

2-Ulubiona potrawa

jestem gourment :)

3-Związek formalny czy luźny

i taki i taki :) to dwojgu ludziom ma zależeć na byciu ze sobą nie ma znaczenia czy mają papier czy nie czy przysięgali czy nie ...


4-List czy @

listy listy listy
lae kto je cholerka pisze?? no kto???
jak doma internetu i telefonii komórkowej wygryzła papier, kopertę i znaczek
gdzież te zapachowe papeterie, te muśli nie uczesane ... ech

5-Film czy książka

i to i to :)
ma być dobry film albo dobra książka

6-Szpilki czy trampki

z wygodnictwa trampki
z kobiecości szpilki :)

7-Rozmowa czy ucieczka

zdecydowanie rozmowa - chyba że rozmówca do du.. to lepiej wiać :)


8-Dżem własny czy sklepowy

no jeśli chodzi o dem to siostrzany heheheh albo od mojej kochanej halinki :)
a jak zjem od nich to zostaje sklepowy :(

9-Miasto czy wieś

miasto na weekend
wieś do życia :) !!!!!!

10-Zwiedzanie czy odpoczywanie

ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
tu to woda na młyn
odpoczywanie ze zwiedzanem
uwielbiam oglądać patrzeć zaglądać .... itp
a leżeć ... nie non stop ...

11-Rozstania czy powroty



nie wiem w jakiej materii - rozstań damsko męśkich i powrotów?
czy przyjacielskich rozstańi powrotów?
czy ktoś pojechał i wrócił?
to trudne
bo to zależy od tego co czujemy i czego tak naprawde pragniemy
czy damy radę tolerować? akceptować drugiego człowieka z jego wadami? i zaletami?
takim jakim on naprawdę jest?
na ile pozwolimy sobie skakać po głowie po sercu po uczuciach po prawdzie .....

według własnego odczucia

nominacje nastąpi jutro z nowymi pytaniami :)


miłego dnia
M.



środa, 24 kwietnia 2013

niby nic wielkiego,

niby nic wielkiego, zwykły niedzielny obiad,
a jednak inaczej
radośćniej
cieplej
słoneczniej
pierwszy na werandzie


oby było ich coraz więcej




a to żeby nie było że żartowałam
krzesło przed i po ....................





czeka mnie sadzenie kwiatków od maminki :)
całuski
M.

oczywiście pozdrawiam Was seredcznie

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

malowałam jak szalona ... ale dzieło zakończyłam

jak zaczęłam malować krzesełka (post poniżej) to potem stwierdziłam że podłoga na werandzie nie bardzo wygląda zakupiłam sadolin i .... do dzieła
1 - zamiotłam
2 - wymyłam szczotką
3 - pomalowałam

dwa dni , aż ręce bolały

potem wytargałam stół i krzesła
i dalej malowałam !!!!!!!!!!!!!!!!





takie oto efekty :)
ja jestem zadowolona
m powiedział że mu się podoba a to dla mnie najważniesze
wczoraj mieliśmy niedzielny pierwszy obiad na werandzie

chwilo trwaj .....................................................................


dobrego <3 dnia 
M.

czwartek, 18 kwietnia 2013

mooooooooooooooooooooooooooja wiooooooooooooooooosna !!!!!



w końcu jest !!!
jak ja za nią tęskniłam 
wiooooooooooooooooooooooooooooooooosssssssssssssnaaaaaaaaaaaaaa

wczoraj oszalałam i pierwszy raz w życiu 
zabrałam sie za malowanie
dla was to prościzna 
a dla mnie nie zły wyczyn :)




tak sobie wymodziłam przed wejściem do domq ...
krzesełko od Mamci (dziękuję) konewka stara 
wyglądała nie fajowsko to co ... mówie poprubuję 
może się uda .... 
i pelargonie moje ukochane 


pozdrawiam serdecznie
 M.



wtorek, 16 kwietnia 2013

było jak zawsze przemiło i .. przepysznie ...




od dłuższego czasu umawialiśmy się z naszymi bardzo bardzo dobrymi znajomymi z którymi bardzo ale to bardzo lubimy się spotykać - a że aura nie sprzyjała wychodzeniu z domu to i się spotkanie ciągle odwlekało aż w końcu basta i przyszedł czas, na moją zupę cebulową z przepisu maminego .... w sumie jest łatwa , tylko trzeba zrobić pierwszy raz żeby potem było z górki
co do tego? hym?
troszę po francusku - sery?!
dobra sery - ale to za mało ?!
to może placuszki z łososiem, które zasmakowały mi u sis?!
ok !
ale przecież jeszcze jakis deser?!
no tak deser :)
to może banany z patelni? no cóż jak nie wyjdą to w razie W są ciasteczka budyniowe :)

nie ma większej radosći dla kogoś kto stoi przy "garach" jak goście którzy bez zbędnej kurtuazji chwalą że dobre :)

cebulowa przyznam sie szczzerze bardzo mi smakowała
banany (osobiście nie przepadam) wyszły pyszne
a placuszki nie ma znaczzenia czy sie je zjada na zimno czy ciepło są pyszne :)








banany robi się tak
tyle ile ludków :)
bardzo dojrzałe
opieramy ze skórki, końce obcinamy
duża patelnia
na rozgrzana kłądziemy masełko (2-3 łyżki)
smażymy banany na roztopionym maśle z dwóch stron
sypiemy 2 łyżki duże cukru plus cukier waniliowy
dalej obsmażamy aż sie zarumienią a cukier sie skarmelizuje
a potem ........... wlewamy 2 kieliszeczki dobrego alkoholu
i .......................................PODPALAMY ............ voila i na talerz
pysiuta (jak mawia mały chłopiec)


cebulowa najsmacznniejsza jest jak się jak robi na uprzednio ugotowanym rosole
a potem
4-5 dużych cebul
garnek a w nim 3 łyżki masła, dwie łyżki oleju i jak sie stopi to wrzucamy obrana cebulę i pokrojoną
dodajemy łyżeczkę cukru i sól
i tak sobie obsmażamy, jak się zrobi cebula trochę brązowa to oopruszamy to mąką i pod przykryciem dusimy kilka minut
wywarem zalewamy cebulę , dodajemy czosnek, sól i pieprz do smaku i 3/4 kieliszka białęgo wytrawnego wina .. smakujemy i doprawiamy według uznania :)
chwilke gotujemy a potem blenderem traktujemy cebu :)
rozlewamy w np. bulionówki cebulową, dodajemy pieczywko w środek - jak robię tak że bułka z dnia poprzedniego pokrojona jest w plastry i chwilke z dwóch stron obsmażam ją na patelni - najlepiej wrzucić w toster ale ja nie mam :( na to potarkowany ser którey się dobrze topi (20-30 dkg) i do piekarnika aż sie ser stopi .................................................................................................................


placuszki są mega proste
alebo z ciasta na naleśniki z odrobina sody albo ziemniaczane - jak ktoś jest leniwy mozę kupić ciasto gotowe knora, ja wolę ze swojego ciasta ...
małe usmażone plasuszki kładziemy na tależ do tego na wierdz kawałek wędzonego łososia i na to odrobina sosu chrzanowo-śmietanowego na samym końcu odrobina zielonego :)

jak by nie było coś zrozumiałe a ktoś z Was chcaiłby zrobić cokolwiek to proszę pytać
życzę jak by co smacznego

serdecznie pozdrawiam 
dziękując, że zaglądacie
M.

środa, 27 marca 2013

poniedziałek, 18 marca 2013

pastelowo ...


pastelowo mi ,
pozbyłabym się wszystkim wcześniej zakupionych pierdułek na rzecz Ib Laursen ...
zakochana jestem w pastelach i w produktach, nie stety ceny nie są przychylne :(
ale ... może powolutku kroczek za kroczkiem z okazji imienin urodzin, dnia matki babci dziadka ktoś pomyśli że to by mi sprawiło ogrm radości - :)


















Wielkanoc zbliża się ogromniastymi krokami !!!
trzeba by było pomysleć o pisankach?


Dobrego tygodnai Wam życzę.
M.


ostatnio rządzą ciastka budwyniowe ...
o ciastkach było mniam tutaj !!



pa, pa ...

środa, 6 marca 2013

czasami tak bywa,

czasami tak bywa, że nie jesteśmy w stanie zrobić nic, albo lepiej żebyśmy nic nie robili, nie należę do tych co piszą żeby pisać nie należę do tych aby uzewnętrzniać się z każdą bolączką i kłopotem - bo kto ich nie ma?
ale nie jest mi dobrze
nawet napiszę że jest mi źle
nie tak jest jak bym chciała
bez fajerwerków - tylko tak normalnie bym chciała  żeby było
... z moich tegorocznych obserwacji nie zanosi się żeby rapetem ..
znienacka miało być niczym cud miód malina
jest już marzec - może wiosna w końcu zagości i chociaż ona doda mi nadziei której naprawdę jak nigdy mi potrzeba?!
nie dzieje sie dobrze, patrzę na to wszytko i myślę sobie że dobrze że wierzę bo chyba bym się cała zagubiła, rozsypała ....

zima nie jest moja porą roku a ta co była dała mi się we znami jak moło która, ciągle zachmurozne niebo, ciągle zimno i do d.....
styczeń z lutym mimo wsztko w końcu przeminęły
przetrwałałam je, troszkę chorowałam i mały chłopiec też , dziewczynka za to dzielnie przebrnęła przez uroki zimy i zimna

ech ......

marzę o wytawieniu stołu na werandę (mąż powiedział że nie widzi przeciwwskazań może mi go wytawić i nawet krzesełko dostawi tylko jak ja na tym zimnie wytrzymam??)
marzą mi się turkusy na tej moje werandzie ....
jeszcze troszeczkę i sie uda ...
w zeszłym roku na wakacjach jak była Sis pojechałyśmy do Boczowa i  kupiłam na "śmietniku" Boczowskim dwa krzesełka ... są bardzo wygodne :)
trzeba je odświeżyć i jest pytanie czy malnąć je na turkusowo? bo taka kolorystyka ma bycc na werandzie czy zostawić białę bo co potem za rok? jak mi przejdzie turkus? a tylko poprosić Sis żeby uszyła jakieś fajne poduchy?




W moim najulubińszym sklepie Pepco znowu można szaleć ... tyle przydasió naustawiali że można zbankrutować ... i znowu nie kupię sobie jakiegoś ubranka na rzecz przydasiów
 co to za beznadziejna cecha we mnie mieszka .... ale ja naprawdę wolę do domu niż sobie

dzisiaj moje ciśnieni mnie powaliło 165/95 i nie chce puścić ... a tabletka nie pomaga

za to za oknem jest piękne słonko, na krzaczkach widać już maleńkie pączki ...

dobrej środy Wam życzę


ojej zapomniałabym Wam napisać mam kolejną trzecią już część książki
Mimi z blogu bomimi
niestety Mimi zamknęła swój blog
zasmucona jestem :(
a książka 
jak poprzednie 
suuuuuuuuuuuuuuuper !!!!!!!!!!!!!!!



buziaki 
M.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

GŁOSOWANIE CZAS ZACZĄĆ :)




proszę 

WAS 

o głosy na
blog mojej siostry
która pisze o
swoich pasjach
o życiu
w
piękny sposób









bardzo dziękuję jeśli zechciecie 
zagłosować

M.




poniedziałek, 21 stycznia 2013

je veux maintenant printemps





wiem, że widok z mojego okna jest piękny, wiem ale przyznam Wam się bardzo szczerze, że 
mi zbrzydł :(, mam ogromne pragnienie słonka, ciepełka zapachu trawy zielonej, i nawet tego, że 
trzeba będzie wziąć sie za prace koło domq ...
ale ja wolę to niż zimno....
do tego choróbska nas dopadły
Sis miała być tydzień na feriach u mnie - Sis była ale nie u mnie tylko u rodziców z
chorą Mimi która przeraziła (zaraziła) małego chłopca i mnie ...
tak mnie dopadło że nie chodzę do pracy i jem lekarstwa 
jest lepiej lepiej ... ale było, że lepiej nie mówić :(
tak więc plany na nocne gadulce z Sis będą w innym terminie, 
i najlepiej jak nie będziemy planować co to nie będziemy robić
bo jak tylko powiemy to od razu się coś spierniczy.
nawet na sanki nie możemy pójść, bo mały chłopiec ma zakaz
wychodzenia jeszcze przez cały tydzień, a tu się szykowały weekendowe 
wypady do znajomych i nic z tego
poczekamy - będzie dobrze
musi być



dzisiaj jest dzień Babci jutro Dziadka

dziadków (rodziców mojej mamy) mam
dziadków (rodziców taty) już od dawna nie ma ...
jestem tą szczęściarą że swoje dizeciństwo spędizłąm z Nimi
a ONI podarowali mi kawał mojego życia
wychowując mnie 
ucząc ciepła, miłości i dobroci
dziękuję ...

miłego tygodnia Wam życzę
M.


wtorek, 8 stycznia 2013

może to na dobry początek ROQ ???




może to jakiś znak?
może to dobry omen?
może to ?????
chciałbym, bo jakoś
przyznam się szczerze, że ...
noc Sylewstrowa - wiele do życzenia
nawet nie będę o tym pisać bo smutno :(
Boże Narodzenie 
rodzinne .... miło ale za krótko 

Hnnah pisała o prezentach 
smutnie napiszę ale ... nic mnie nie cieszy :(



niespodzianką powyżej obdarowałą mnie 
dziękuję Kochanie ... lukier na duszę?

kto jest moim blogiem 2012?!

moze po kądzieli ale ... tak czuję 

(za piękno duszy, za zdjęcia za to że jest po prostu MOJĄ i tylko moją Sis)


(za prace które mnie powalają za jej wszechtronny talent - co nie weźmie to kurka potrafi a przede wszystkim  za to że w dzisiejszym świecie jest PRAWDZIWYM PRZYJACIELEM - dziękuję)


(uwielbiam jej zdjęcia i bezpretensjonalność pisania - potrafi doprwadzać mnie do łez ...)

i wytkie blogi które są na moim pasku po prawej .. czytam zaglądam podziwiam zazdroszczę ...


KOCHANI / NE

NA TEN 2013 ŻYCZĘ WAM 
samego dobra
i neich ta magiczna 13 <3
będzie dla Was 
najwspanialszym rokiem
we
wszytkim



cudnego dnai 
M.