środa, 20 kwietnia 2011

widać postępy gołym okiem ..

to jest taki widok który bardzo lubię, jeszcze dwa, trzy dni temu jak byłam na
placu budowy drzewo miało zamiar dopiero się zazielenić - dzisiaj kolorem zielonym
mnie zachwyciło, za nim jest taki dom w którym mieści się archiwum a w którym ja - gdybym wygrała w totolotka - zrobiłabym piękny zajazd, hotelik ;o) ... cóż albo trzeba zacząć grać albo zejść na ziemię !!!




żeby nie było - zdjęcie z poniedziałku



zdjęcie z dzisiaj :)
nastał czas na obsypanie i zasypanie ... i wtedy ...
zrozumiem punkt ZERO



a tu ???
rowek na wodę :o) taaaaaki długiii






buziaki i do wpisu zasypanego :o)

5 komentarzy:

Balbina pisze...

pogoda sprzyja więc ten punkt zero (brzmi prawie jak punkt G :-) osiągniecie w try miga.
Monia nie schodź na ziemie, graj, przypadki chodzą po ludziach. Pozdrawiam

mika - monika pisze...

marzenko wiesz że jakoś tak pisząc punkt 0 dziwnie w mojej głowie czaił się chochlik mówiący napisz G !!!
ale cóż G miałoby z budową domu? czyżby zadowolenie :)??

Balbina pisze...

oczywiście że z zadowoleniem. Jak ja bym budowała dom to w końcu odnalazłabym swój punkt G :-)

Konwaliowa Bombonierka pisze...

haahahahaha
siedze tu i leje sama do siebie;d

kocham Was:*



a drzwi gdzie????

Beatta pisze...

Rowek na wodę, czyli taka nowoczesna fosa...;)