niedziela, 14 sierpnia 2011

nerwy nie guma mogą puścić ...


jasna ................ wypowiedzieć co się da ale nie miłego
pojechałam w piątek z sis na "śmietnik" do Boczowa dawno mnie tam nie było a w pomyślunku było szkło apteczne oraz jak coś wpadnie w "oko" , po zabawie na śmietniku w którym to łupy uważam za udanie zdobyte postanowiłam ze z sis zajadę na budowę - pytanie tylko po jaką cholerę - ciśnienie miałam wszak niskie senna byłam - wjazd na budowę udany - ciśnienie podskoczył w znacznym stopniu, akurat był pan brygadzista - czy jak pana nazwać który "czysto teoretycznie" zarządza zasobem ludzkim - ależ sobie napisałam hehehehe
postanowiłam porozmawiać zapytać może się coś dowiem może jednak nie
w stoickim a wręcz tumiwisizmowskim podejściu pana brygadowego :) moja cierpliwość zaczęła dziwnie się kurczyć, poczułam nie znaczny dopływ szybkiej krwi i chyba załapałam totalnego wkurzacza z pianą wściekłego psa na ustach - mówię człowiekowi po polsku wielkimi literami że nie poto braliśmy firmę zeby teraz jasna cholera nas brała za TEMPO które firma prezentuje !! pan w dalszym ciągu reprezentował stoiski spokój z wyrazem twarzy "kobieto po co się denerwujesz jakoś to będzie" ... i tu się pomylił - bo zapytałam czy szef jest we wtorek w firmie bo ja się wybieram porozmawiać ... chyba że pan łaskawie powie mi jaki ma harmonogram działania na najbliższy tydzień?! coś się starał wymyślec ale nie dało mi to satysfakcji - co mnie zaskoczyło - zaznaczał okna dachowe w pokojach dzieci /wstawiane za namową sis/ a przeciez PONOĆ oknowa firma brała pomiar 2 tygodnie temu ?!
zaczynam się zastanawiać czy komuś nie walnąć bo moja cierpliwośc i bycie miła i grzeczną chyba nie popłaca !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak to mawia koleżanka P - jak się usmiechasz to oni na budowie luzik a jak się wydrzesz to inaczej .. więc od wtorku będzie inaczej !!!!




dobrze że chociaż widok jest przyjazny oku :)

3 komentarze:

HANNAH - UNE FEMME pisze...

nie daj sie. buziole

TworzymyInaczej.pl pisze...

Właśnie dlatego nie chcę się budować ;) przez tą nerwówę i olew pracowników budowy.
Monia trzymam kciuki,aby budowa szła szybciutko.
No i mam nadzieję,że na parapeta zaprosisz ? :P
Bużka

Anonimowy pisze...

Latwego zycia to oni z Toba nie maja...