piątek, 6 marca 2015

Powroty

powroty są o tyle trudne, że nie da rady wszystkiego opisać :(
ale są też ekscytujące z zadanym pytaniem - czy czyta to ktoś jeszcze?

od poprzedniego sierpniowego wpisu nie ma jakiś spektakularnych zmian
człowiek uczy się pokory, cierpliwości zrozumienia

są sprawy nie pojęte - i takie które jeszcze są w stanie zadziwić
życie - samo życie
pełne smutku i dla odmiany radości

jestem z tych co lubią pisać
dlatego trudno jest raptem wymiksować się z blogowego życia

blogi do których zaglądam są przez te lata takie same
nie odkrywam nowych choć wiem że jest i coraz więcej

dziewczyny do których zaglądałam też przestały pisać
nie ma ich w wirtualnym świecie

niektóre znajomości przetrwały do dzisiaj
inne nie

czekam na wiosnę- moją ulubioną porę roku
czekam na tulipany, bratki pelargonie
a potem czekam na ukochane piwonie hortensje
na zieloność traw - na zapachy wiosny i lata
czekam na dobre dni
czekam na dobre chwile
przecież przyjdą - prawda?

tych którzy tutaj zaglądają serdecznie pozdrawiam
i życzę im  każdego lepszego następnego dnia od poprzedniego

m.

/mini zima przed domem/



środa, 23 lipca 2014

u moich rodziców przecudnie jest ...



uwielbiam mały ogródek moich rodziców, moja Mama rośliny tak
porozsadzała, że stopniowo  rosną i kwitną w odpowiedniej
kolejności, klimat werandy pozwala na odpoczynek i biesiadowanie
uwielbiam tam być, 
bzy, piwonie, konwalie, irysy, niezapominajki
wszytko prawdziwie zielone i zadbane w 
najdrobnieszym szczególe ....


















pięknie prawda :)
miłego czwartku
m.

wtorek, 17 czerwca 2014

Urodziny ....



jedynie co mogę napisać to to że chciałabym obchodzić urodzinki codziennie :)
w dobie fb i nie zliczonej ilosci życzeń, pojawiły sie też smsy, telefony, 
karki i osobiśćie złożone ... wszystkie przmiłe
taki dzień dodaje skrzydeł, wiary w dobro, drugiego człowieka

największym prezentem jaki dostałam był domek - narzędziownik
od moich najukochańszych rodziców

i oto on w kilku odsłonach






nie mogło sie obyć bez mojego pomocnika - chłopiec po 
prostu rwał się do malowania 
i nawet mu moje duże rękawice nie przeszkadzałay !!!



oczywiście nie wszytko jest jak bym chciała
wymaga to oczywiśćie finansów :)
ale powoli na pewno będzie tak jak marzę




szukam starego drewnianego leżaka - robił kiedyś takie 
mój dziadek - był to leżak drewniany z płócienną wyściółką
szukałam w internecie - ale mają mało przychylną cenę
dobrego dnia Wam życzę tym którym chce się jeszcze tutaj zaglądać

całuski
m.