wtorek, 31 lipca 2012

prezentowo !!!

w czwartek po długim oczekiwaniu spotkałam się z Justynką , zabrałam Ją do Le Breton na małe co nie co :) smakowite jedzonko i w końcu mogłyśmy sobie pogadać - a po tak długim nie widzeniu jedyną rzeczą jakiej nam brakowało to czas - ale i tak było wspaniale ... oczywiście Justyna nie była by sobą gdyby nie zrobiła mi przyjemności :)

prezentuję Wam je z dumą jako prze szczęśliwa posiadaczka cudnego koralikowego naszyjnika i bransoletki oraz ślicznego woreczka na lawendę (Justynko pościnałam moją cud lawendę i już pachnie Twój prezencik)



prezenciorów nie koniec bo ... Justyś przywiozła mi niespodziankę od Hanusi  !!!!!!!!!!
kiedyś z Hanulą rozmawiałam o figurce Matki Boskiej takie najlepiej ze staroci :) bo Hanula taką sobie wyszukała ... i .. dostałam przepiękny stary obrazek z dedykacją dla mojej rodzinki Hanusiu bbbbb bbbbb ale to bardzo Tobie kochana dziękuję - to ogromne wyróżnienie :)





wieczorkiem dotarła moja Sis  która swoimi sprytnymi rączkami od razu poczyniła zmiany na moim kredensie :) i prezent od Hannah jest ze mną w kuchni :)

a to nowe aranżacje które bardzo mi się spodobały - dziękuję Meguniu




małe sprytne rączki poszyły podusie na werandową huśtawkę ....




nasze maluchy które potrafią być tak samo cudowne jak ... paskudne :)

wczoraj wieczorem 

- kocham ciebie - mały chłopiec
- ja ciebie też kocham - mała dziewczynka

:) serce z miodem 

dzisiaj rano 

- zostaw to moja zabawka - mały chłopiec
- aaaaaaaaaaaa mamusia mamusia on mi zabiera ... - mała dziewczynka

:) serce bez miodu !!!!

ech dzieciaki dzieciaki !!!





a gdy szkraby w końcu odpadną (choć Mimi ostatnie dwie noce dała siostrze tak do wiwatu że aż mi jej żal :(    ) widok nad jeziornym jak z filmu !!!



ostatnio w moim życiu nastąpiły zmiany w rozumieniu słowa przyjaciel sekwencję którą dostałam od  Wróbelka (Aniu dziękuję) uważam za znakomitą - im jestem starsza tym wydawać by się mogło powinnam być mądrzejsza - jednak nie w tej materii .... ale ciągle się uczę:)

Przyjaźń poznaje się po tym, że nic nie może jej zawieść.
Przyjaźń, która się kończy, tak naprawdę nigdy się nie zaczęła.


cudnego tygodnia Wam życzę 

M.



środa, 25 lipca 2012

:)



w porannej poczcie @ od Justynki (mam nadzieję na jutrzejsze spotkanie)
tak bardzo mi się to spodobało że musiałam Wam to pokazać !!!!!!!!!!!!

Nie czytam żadnych instrukcji. Wciskam guziki, aż zadziała.
Nie potrzebuję alkoholu, żeby narobić sobie obciachu.
Nie jestem rozkapryszona, tylko "emocjonalnie elastyczna"!
Nie mam żadnych dziwactw! To sa "special effects"!
Kobiety powinny wyglądać jak kobiety, a nie wytapetowane kości!
Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera!
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle!
To nie jest żaden tłuszcz! To "erotyczna powierzchnia użytkowa"!
Gdy Bóg stworzył mężczyznę, obiecał, że idealnego faceta będzie można spotkać na każdym rogu....a potem uczynił ziemię 

co do Pimm'sa ....... można się uzależnić .. 
nawet obraz jakiś taki już lekko zamazany 










cudnej środy Wam życzę :)
u mnie nad jeziornym LATO !!!!!!!! woda w jeziorq ciepluchna, kwiaty jakby chciały zrobić mi przyjemność i żyją i nawet śmiem twierdzić że mają się dobrze :)


lato lato ech że ty !!!!!!!!!!!!!!!!!!




m.
ps a już jutro - jutro mała Mi w końcu przybędzie jupiiiiiiiiiiiiiii

poniedziałek, 23 lipca 2012

mały chłopiec czyści basen na przyjazd Mimi :)





widok przy porannej kawie - około 6:30 :)


moja bbbbbb skromna lawenda - może jeszcze z niej coś będzie?


dzisiejsze ciacho ze śliwkami ..... mniam 
wyszło naprawdę pyszneeeeeeeeeeee !!!






na dobranoc kolekcja serduszek dla Was
 moich  czytelniko-zagądaczy



kolorowych snów u mnie 23:11  siedzę na werandzie piję według przepisu Sylwuni z Londynu drinka z Pimmse'm któego wczoraj przywiozłą Magdusia - dziewczyny Wasze zdrówko - M mówi że jest pycha :)