środa, 25 lipca 2012

:)



w porannej poczcie @ od Justynki (mam nadzieję na jutrzejsze spotkanie)
tak bardzo mi się to spodobało że musiałam Wam to pokazać !!!!!!!!!!!!

Nie czytam żadnych instrukcji. Wciskam guziki, aż zadziała.
Nie potrzebuję alkoholu, żeby narobić sobie obciachu.
Nie jestem rozkapryszona, tylko "emocjonalnie elastyczna"!
Nie mam żadnych dziwactw! To sa "special effects"!
Kobiety powinny wyglądać jak kobiety, a nie wytapetowane kości!
Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera!
My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej - na miotle!
To nie jest żaden tłuszcz! To "erotyczna powierzchnia użytkowa"!
Gdy Bóg stworzył mężczyznę, obiecał, że idealnego faceta będzie można spotkać na każdym rogu....a potem uczynił ziemię 

co do Pimm'sa ....... można się uzależnić .. 
nawet obraz jakiś taki już lekko zamazany 










cudnej środy Wam życzę :)
u mnie nad jeziornym LATO !!!!!!!! woda w jeziorq ciepluchna, kwiaty jakby chciały zrobić mi przyjemność i żyją i nawet śmiem twierdzić że mają się dobrze :)


lato lato ech że ty !!!!!!!!!!!!!!!!!!




m.
ps a już jutro - jutro mała Mi w końcu przybędzie jupiiiiiiiiiiiiiii

3 komentarze:

Panna Kropka pisze...

ale u Ciebie radośnie ;D aż mi się buzia uśmiecha , a już mi humor opadał. Dzięki ;* Samych przyjemności ;*

dziewczyna araba pisze...

bardzo sie ciesze ze u Ciebie tak pozytywnie :) aahh chciala bym teraz polozyc sie na hustawce w moim ogrodzie i po prostu nic nie robic i sluchac wszelkich odglosow ogrodu :)

entomka pisze...

kapitalny tekst o kobietach-aniołach...
aż musiałam mężowi przeczytać :D