poniedziałek, 23 lipca 2012

mały chłopiec czyści basen na przyjazd Mimi :)





widok przy porannej kawie - około 6:30 :)


moja bbbbbb skromna lawenda - może jeszcze z niej coś będzie?


dzisiejsze ciacho ze śliwkami ..... mniam 
wyszło naprawdę pyszneeeeeeeeeeee !!!






na dobranoc kolekcja serduszek dla Was
 moich  czytelniko-zagądaczy



kolorowych snów u mnie 23:11  siedzę na werandzie piję według przepisu Sylwuni z Londynu drinka z Pimmse'm któego wczoraj przywiozłą Magdusia - dziewczyny Wasze zdrówko - M mówi że jest pycha :)

7 komentarzy:

HANNAH pisze...

Lofam i tesknie i dupcia.
Ech jak sie kiełbasi to sie kiełbasi.

Demon II pisze...

zapewniam Cię, że moja lawenda jest skromniejsza:P

Konwaliowa Bombonierka pisze...

:):):):)
już za chwileczkę już za momencik , urlop z Mimolem zacznie się kręcić :D:D:D:D:D:D

Konwaliowa Bombonierka pisze...

no i oczywiście przybywamy z małym czarnym nadbagażem :)))

Anonimowy pisze...

Mały chłopiec tak słodki:-DDDDDD -ta 1 szt. kaloszka rozbawiła, wzruszyła i rozczuliła.Cudny, cudnisty: praaaaaaawdziwy gospodarz!!!!Do zjedzenia , na pewno równie dobry jak to Twoje smakowicie wygladające ciasto ze śliweczkami:)
I ja kubeczkiem z zielona herbatką z opucja pije TWoje zdrowie Kochana:-udanych, szalonych i wesołych chwil, niezapomnianych zabaw i rozmów:)uśmiechu,łez radości i dużo, dużo Słońca:)))
buziaki wieeeeeeeeeeelkie
dorcia

ystin pisze...

mam nadzieję, ze pimmsa dla mnie styknie jeszcze ( dorwałam się do kompa w Pniewach...) juz sie nie moge doczekac spotkania!cmoczki- smoczki

Magda pisze...

Ehh zazdroszczę tej werandy, tych widoków, tego świeżego powietrza...